Krótka odpowiedź? Najczęściej – nie. Promocje typu „domena za 0 zł” wyglądają świetnie, ale w praktyce ich drugoroczne przedłużenie jest nawet 2–3 razy droższe niż u firm, które nie stosują tego typu trików cenowych.
Dlatego warto patrzeć nie na cenę zakupu, tylko na koszt posiadania domeny przez 2 lata — bo to najuczciwsze porównanie.
Poniżej zestawienie trzech popularnych operatorów — nazwa.pl, AZ.pl i SEOHost — liczone procentowo, żeby było odporne na zmiany cen.
pierwszy rok: bardzo niska cena promocyjna (ok. 5 zł)
odnowienie: ok. 240 zł
👉 Koszt przedłużenia jest średnio o 4700% wyższy niż koszt zakupu.
👉 W modelu 2-letnim drugi rok stanowi ponad 97% całego kosztu.
pierwszy rok: około 4 zł
odnowienie: ok. 166 zł
👉 Drugi rok droższy o ok. 4000% względem pierwszego.
👉 92–95% kosztu całkowitego przypada na odnowienie, nie na zakup.
pierwszy rok: ok. 18,29 zł brutto
odnowienie: ok. 97,17 zł brutto
👉 Odnowienie droższe o około 430% względem pierwszego roku — różnica duża, ale uczciwa i stabilna.
👉 W modelu 2-letnim pierwszy rok to ok. 16–18% kosztu, drugi rok ok. 82–84% — czytelny, przewidywalny układ.
pierwszy rok: 9,90 zł netto
odnowienie: 129 zł netto
👉 Odnowienie droższe o ok. 1200–1300% względem pierwszego roku
👉 W modelu 2-letnim:
rok → ok. 7% kosztu
rok → ok. 93% kosztu
Promocje typu „domena za 0 zł” wyglądają atrakcyjnie tylko na pierwszy rzut oka. Gdy spojrzymy na koszty w skali dwóch lat, okazuje się, że tanie wejście niemal zawsze oznacza drogie wyjście — odnowienia w nazwa.pl, AZ.pl czy cyber_Folks potrafią być droższe od ceny startowej nawet o kilka tysięcy procent. W praktyce oznacza to, że 95–98% całkowitego kosztu domeny przypada na drugi rok.
Jeśli zależy Ci na stabilnych, przewidywalnych kosztach bez polowania na regulaminy promocji, najuczciwsze okazują się firmy, które nie stosują sztuczek cenowych. Właśnie dlatego rozwiązania takie jak SEOHost są w długim terminie po prostu tańsze — pierwszy rok kosztuje normalnie, a przedłużenie jest uczciwe i nie rośnie wykładniczo.
Wniosek?
Kup domenę tam, gdzie odnowienia są tanie. Nie tam, gdzie start kosztuje 0 zł. To jedyny sposób, aby nie przepłacać co roku za coś, co i tak musisz przedłużać.