Wróć na Design Cart

Design Cart Tools

DC PDF Editor

Otwórz PDF — zobaczysz dokument i klikniesz w miejsce tekstu, komentarza lub obrazu. Scalanie → Optimizer.

Przeciągnij PDF tutaj

Dokument otworzy się na ekranie — potem klikasz w wybrane miejsce

Wybierz PDF

Design Cart Tools

Edycja PDF w przeglądarce — z myślą o Linuxie

Na Windowsie i macOS „jakoś się da”: Adobe, Foxit, Preview, płatne kombajny. Na pecie z Linuksem edycja PDF to często walka z półśrodkami. DC PDF Editor powstał właśnie stąd: otwierasz dokument na ekranie, klikasz w miejsce i doklejasz podpis, pieczątkę, tekst albo kreskę — bez chmury i bez instalacji.

Jak korzystać z DC PDF Editor?

  1. Wrzuć PDF — strona renderuje się na środku, z lupą przybliż / oddal.
  2. Wybierz narzędzie po lewej: przesuwanie, tekst, komentarz, obraz, rysunek.
  3. Kliknij w konkretne miejsce na stronie (obraz: najpierw dodaj PNG/JPG do listy).
  4. Obraz skalujesz kwadracikami w rogach ramki; elementy przeciągasz myszką.
  5. Zapisz PDF na dysk.

Scalanie plików i odchudzanie skanów → DC PDF Optimizer.

To warstwa graficzna na PDF (pieczątka PNG, notka, rysunek), nie kwalifikowany podpis elektroniczny z certyfikatem. Plik nie wychodzi z komputera.

Dlaczego to narzędzie w ogóle powstało?

Główny powód jest prosty: użytkownicy Linuksa. Na PC z Ubuntu, Fedorą czy Mintem nie ma wielu sensownych, codziennych aplikacji do edycji dokumentów PDF. LibreOffice rysuje po imporcie i często psuje układ. Inkscape nadaje się do jednej strony jako grafiki, nie do umowy. Okular i Evince świetnie czytają, ale dopisek „tu pieczątka, tu data” to już inna bajka. Adobe Acrobat na Linuksa praktycznie nie istnieje w wersji, z której korzysta się przy kawie.

Dlatego DC PDF Editor jest aplikacją webową: działa w Firefoxie i Chrome na Linuksie tak samo jak na Windowsie. Nie instalujesz pakietu, nie szukasz PPA, nie walczysz z Wine. Otwierasz stronę, wrzucasz plik, klikasz w dokument.

Xournal++ i problem z obrazami

Osobiście do nanoszenia rzeczy na PDF na Linuksie używam Xournal++. To bardzo dobry program: adnotacje, pióro, highlight, eksport z powrotem do PDF. Do odręcznych notatek i PDF-ów ze skanów jest wręcz wzorcowy.

Obrazy to jednak chyba najsłabszy punkt Xournal++. Wstawienie PNG z podpisem albo pieczęcią, precyzyjne trafienie w kratkę na formularzu, skalowanie bez walki z proporcjami i „odskakiwaniem” ramki — da się, ale nie jest to ta sama wygoda co w edytorze, który od początku myśli: dokument na środku, klik w miejsce, uchwyty w rogach. Właśnie ten scenariusz — nakładanie obrazka na konkretne pole — był impulsem do DC PDF Editor.

Xournal++ zostaje do notatek i tabletowego pisania. Tu celem jest szybki, wizualny stamp: podpis, logo, skan pieczątki, zdjęcie dowodu na załączniku, bez otwierania osobnego desktopowego stacku.

Co da się zrobić na podglądzie dokumentu

  • Obraz / podpis — PNG z przezroczystością (albo JPG), lista plików do wielokrotnego użycia, przeciąganie na stronę, skala za rogi ramki.
  • Tekst / dane — klik w puste pole formularza-wydruku i wpisanie imienia, daty, kwoty. To nie AcroForm Adobe, tylko napis tam, gdzie go widzisz.
  • Komentarz — żółta notka w wybranym miejscu, do przeciągnięcia.
  • Rysunek — kreska po stronie (zaznaczenie, strzałka „na szybko”).
  • Pola AcroForm — jeśli PDF ma prawdziwe pola formularza, lista pojawia się w panelu i zapisze się w pliku.

Linux, Windows, brak Adobe — ten sam problem

Nawet poza Linuksem wiele osób nie chce (albo nie może) trzymać Acrobat Pro za subskrypcję, żeby raz na tydzień wkleić podpis na umowę. Darmowe edytory online żądają uploadu dokumentu na cudzy serwer — przy umowie B2B albo skanie dowodu to zły pomysł. Przeglądarka po stronie klienta rozwiązuje oba problemy: jest system i plik zostaje u Ciebie.

Pieczątka graficzna vs e-podpis

PNG na PDF to nie kwalifikowany podpis (PAdES, certyfikat, pieczęć kwalifikowana). To to, co robi większość ludzi na co dzień: skan podpisu albo przezroczysta pieczątka na wydruku. Do JPK, e-Doręczeń i aktów u notariusza potrzebujesz innego toru. Do oferty, protokołu, karty katalogowej z logo — warstwa graficzna w zupełności wystarcza.

Wskazówki, żeby wyszło czytelnie

  • Podpis i pieczęć: PNG z usuniętym tłem. JPG zostawi biały prostokąt.
  • Skaluj za rogi — proporcje zostają, nie rozciągasz pieczątki.
  • Przybliż lupą, zanim trafisz w małą kratkę na skanie.
  • Bardzo ciężkie skany (setki MB) mogą przyciąć kartę przeglądarki — najpierw odchudź w Optimizerze.